Kocia Chatka Sosnowiec

Koty do adopcji

język / language: polski | english

Znalazły Dom

Wojtuś

Wojtuś to kochany młodziaczek. Kocurek nie ma jeszcze roku, jest jeszcze troszkę szalony, lubi biegać i dużo się bawić. Wojtuś jest też niemożliwym pieszczochem, najchętniej nie schodziłby z kolan ;-) Czasami głośno domaga się zainteresowania i głaskania. Wojtuś 19.03. będzie miał zabieg kastracji i po zabiegu będzie gotowy do adopcji. 

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Wypłoszek

Wypłoszek(nr2/10)kocurek ok 2 letni przyjęty do schroniska 31.01.2011.Znajda z ulicy Dmowskiego.Przyjacielski,spokojny  ze stoickim
spokojem znosi głaskanie.Zadbany,czysty raczej domowy.Dość spokojny
raczej niskopienny.Toleruje inne koty.Kastrowany,szczepiony
Adopcja przez stowarzyszenia 26.03.2011

Yellow

Wychudzona Yellow została znaleziona na ulicy. Była bardzo wychudzona, a dodatkowo prawdopodobnie potrącona przez auto. Niestety taki los czeka większość kotów urodzonych na ulicy bądź wyrzuconych z domów. Dlatego pamiętajmy o sterylizacji i kastracji! Ona zapobiega cierpieniu niewinnych istot... Ale wróćmy do Yellow :)

Kotka została oceniona na około 5 lat. Powolutku dochodzi u nas do siebie. Mamy nadzieję, że kostki wkrótce zarosną tłuszczem, a sierść zacznie błyszczeć :) Kotka jest baaaardzo grzeczna i spokojna. Wszystkie zabiegi znosi spokojnie. Jej stosunku do innych kotów jeszcze nie znamy.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.

Każdy kot ma przeprowadzaną profilaktykę oraz sterylizację/kastrację nie pobieramy opłaty ale abyśmy mogli funkcjonować i ratować kolejne stworzenia będziemy wdzięczni za każdą darowiznę składaną przy adopcji.

Kot nie przebywa w schronisku, prosimy o kontakt telefoniczny. Nie zawsze możemy odebrać telefon, w takim przypadku prosimy o krótką wiadomość SMS, a na pewno oddzwonimy.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

ZAHIR

To kotka około 2 letnia. Trudno powiedzieć, czego miała w dotychczasowym życiu więcej - szczęśliwych czy nieszczęśliwych zdarzeń. O początku jej życia niewiele wiadomo. Prawdopodobnie miała dom, ale jaki to był dom, jacy ludzie i jakie doświadczenia stamtąd wyniosła, nie wiadomo.
Pewne jest natomiast, że uległa wypadkowi. Najbardziej ucierpiała jej przednia łapka. ktoś przyniósł ją do lecznicy. Podjęto próbę uratowania łapki. było wysokie prawdopodobieństwo, że przy intensywnej opiece, uda się uratować łapkę. Niestety, zabrakło tego kogoś, kto mógłby poświęcić wystarczająco dużo czasu na taką opiekę.
Ostatecznie przyszedł dzień, w którym pojawiła się inna alternatywa:
-Czy znajdzie się ktoś, kto zaopiekuje się kotką po amputacji przedniej łapki?
-Czy też jedyne, co mogą zaoferować ludzie uśpienie?
Amputacja łapki bowiem stała się nieunikniona i pilna.
W taki sposób kotka trafiła do domu tymczasowego GANG MIKUSIA. Po operacji była bardzo cierpliwa i szybko wracała do zdrowia i sprawności. Podporządkowała sobie inne - całkowicie sprawne i "kompletne" koty. Jest pełna życia i doskonale sobie radzi bez łapki. Po prostu chce żyć i niczym nie różni się od pozostałych kotów.
Dom tymczasowy, w którym mieszka obecnie Zahir, jest całkowicie "nasycony" kotami - także tymi, które zostały przygarnięte na pobyt stały. [i]Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi, którzy kochają koty nie za wygląd, czy zachowanie, ale kochają je bezwarunkowo za to, że są i zarazem mogą podzielić się jedzeniem i miejscem przy sobie, aby otworzyli serce dla tej przesympatycznej kotki. Bardzo pragnie i naprawdę należy się jej stała przystań na resztę życia.Ma czym za ten kącik dożywotni odpłacić.
JEST TO PO PROSTU WIELKA MIŁOŚĆ NA 3 ŁAPKACH!!!

ZAHIR

Pewnego wieczoru zadzwoniła do nas zaprzyjaźniona lekarka weterynarii. Ludzie przynieśli do jej gabinetu kotkę z otwartą raną łapki. Po tygodniowym bezskutecznym leczeniu postanowili kotkę uśpić ponieważ łapka nie goiła się.
Lekarka próbowała namówić właścicieli żeby nie poddawali się, ci jednak zdecydowali się jej pozbyć. Kotka trafiła pod naszą opiekę. Łapki ze względu na wcześniejesze zaniedbanie leczenia nie udało się uratować. Zahir bardzo ładnie przeszła zabieg amputacji łapy, rekonwalescencji i nauki chodzenia.
Obecnie Zahir mieszka z innym naszym kotem w domu stałym u lekarza weterynarii.

Zbignieff

Zbignieff  to czarny kocurek z białym krawacikim i w białych skarpetkach.

Maluch ma ok 3 mies .Został znaleziony przez jedną z naszych wolontariuszek na jednej z ulic Sosnowca w dzielnicy Kazimierz.

Zbychu jest kotkiem wesołym,rozrabiającym i barrdzo rozmruczanym.Jak tylko zobaczy człowieka na horyzoncie przytula się i pcha mu się na ręce.

Szukamy dla malucha odpowiedzialnego domku takiego na całe jego kocie życie

kONTakt w sprawie adopcji 696 915 355

ZDZISIEK

ZDZISIEK-piękny whiskasowo-srebrny  kocur o sylwetce Gerfilda.Czyli grubiutki i króciutki:)Jest niezykle sympatycznym łasuchem.

Dośc długo koczował na ul.Harcerskiej,spal pod balkonem na kilku stopniowym mrozie.Kot dość dobrze odżywiony ,niestety ze wzgledu na warunki w jakich mieszkał,przyjechał zaziębiony.

Obecnie Zdzisiek jest kotem zdrowym,odpchlonym,odrobaczonym i wykastrowanym.Szukamy dla niego domu wychodzacego ,widac że chłopak teskni za wychodzeniem

Zefir

Zefir to pokaźnych rozmiarów dostojny kocur. Został oceniony na około 5 lat. Do schroniska trafił 22.01.2016r.  Obecnie przebywa w spokojniejszym miejscu – naszym przytulisku.

W schronisku był smutny i przygaszony ale swoim wyglądem i charakterem podbił serca ludzi, którzy go adoptowali. Niestety szybko wrócił do schroniska. Kot lubił głaskanie i mizianie, a niestety zdarzyło mu się zbytnio nakręcić się na opiekuna i to był powód jego powrotu.

Kotek potrzebuje doświadczonego opiekuna, który będzie w stanie zaspokoić jego potrzeby i "dogadać" się z naszym Zefirkiem, gdyż to łatwych przypadków nie należy. Nie znamy przyczyn jego zachowania. Być może o stres, może co innego. W trakcie diagnozowania.

Zefir jest odpchlony,odrobaczony,szczepiony ,test FELV ujemny. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Opłata schroniskowa 10 zł

Zefir zamieszkała na wsi w doborowym towarzystwie ;-)

Zefir

ZEFIR REZERWACJA

Dwa małe kociaki to dzieci Mii. Była ich trójka, niestety jeden maluszek odszedł za TM. Mają około 4-5 miesięcy. Kotki miały ciężki start w życie - urodzone na ulicy, chore na białaczkę... Na szczęście malce mają się dobrze. Są bardzo radosne, to dwie małe błyskawice, które jak to dzieci nie usiedzą 5 min. w miejscu. 

Są bardzo słodkie i kochane.

Zefir - mniejszy, futerko ma biało-szare i jest absolutnie największym przytulaskiem. Jeśli choć chwilę nie zajmujesz się nim, bo np. musisz posprzątać kuwety, to Zefir wskoczy Ci na plecy. Jeśli musisz zaopiekować się innymi kotami i patrzysz w ich karty to Zefir położy się na nich, bo przecież musisz głaskać i tulić jego! Uwielbia głaskanie, przytulanie i wszelki kontakt z człowiekiem.

Jego siostra, jak to samica - płeć piękniejsza, jest cudnie umaszczona. Nieco nieśmiała, ale może to dlatego, ze Zefir najbardziej kocha człowieka, a ona najbardziej kocha jedzenie :) Tworzą duet idealny i na pewno każdy kto ich pozna zakocha się bez pamięci.

Zachęcamy do adopcji rodzeństwa, aczkolwiek jeśli znajdzie się domek chętny choć na jednego z nich to będziemy uradowani. Przytulisko to nie jest najradośniejsze miejsce do dorastania. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.

Każdy kot ma przeprowadzaną profilaktykę nie pobieramy opłaty ale abyśmy mogli funkcjonować i ratować kolejne stworzenia będziemy wdzięczni za każdą darowiznę składaną przy adopcji. 

Adopcja małego kotka wiąże się z obowiązkowym wykonaniem zabiegu kastracji/ sterylizacji u wybranego przez siebie weterynarza. Zabieg najlepiej jest wykonać pomiędzy 6 a 8 miesiącem życia kota.

Koty nie przebywają w schronisku, prosimy o kontakt telefoniczny. Nie zawsze możemy odebrać telefon, w takim przypadku prosimy o krótką wiadomość SMS, a na pewno oddzwonimy.

czytaj dalej (zdjęć: 9)»

ZENEK

Zenek to ok 6-8 miesięczby kocurek nr 80-91. Do schroniska trafił  z interwencji z ul. Czołgistów dnia 13.06. Zenuś to mały koci rozbójnik. Świetnie bawi się wszelkimi zabawkami, biega, podskakuje i oczywiście żeby sobie odpocząć, wchodzi na kolana mruczy i usypia

Kocurek został zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony 13.06

Zamieszkał na stałe w dotychczasowym domku tymczasowym czyli u MartynyP.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Zenuś

pojechał do domu w lipcu 2016 r.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Zezia

Piękna pręgowana kotka z białymi skarpetkami na łapkach. Kotka ma lekkiego zeza, co tylko dodaje jej uroku.
Jej życiowa tragedia zaczęła się 05.06.2014 jak trafiła do boksu w schronisku. Obecnie przebywa w przytulisku w pomieszczeniu wraz z innymi kotami. Niestety nie potrafi się przebić do ludzi, wśród bardziej „aktywnych” kotów. Uwielbia głaskanie, nie garnie się na dwór, lubi ciszę i spokój. Zdesperowana potrafi nawet pokazać swoją siłę i pogonić innego kota. Kotka potrzebuje człowieka, który ją zrozumie. Ale jej przyszli ludzie muszą sobie zdawać sprawę , ze kicia jest indywidualistką i szuka swoich własnych dróg, może się znajdzie domek któremu charakter Zezi nie będzie przeszkadzał. A będzie jej atutem.   Kotka jest wysterylizowana, odpchlona, odrobaczona, zaszczepiona. Wynik testu na białaczkę ujemny.


czytaj dalej (zdjęć: 8)»

ZIUTEK

kocurek jako slepy maluszek wraz ze swoim rodzenstwem trafił na Dt do majencji.Tam towarzystwo Maja odkarmiła i wyadoptowała.Ziutek zosta jako kot stacjonarny.Obecnie mieszka w Bielsku

Ziutek

Ziutek to kocurek około 1,5 roczny.Trafił do schroniska z przepukliną pępkową.Obecnie jest po zabiegu usunięcia przpukliny i po kastracji.Ziutek jest niezwykle łagodnym i przytulastym kocurkiem

Czeka na odpowiedzialny dom 

Adopcja 30.05.2011

Ziutek - kochana bambaryła :)

Ziutek to "słusznej" wagi kocurek burasek. W kwietniu trafił do schroniska, kilka dni później musiał juz byc w Kociej Chatce, bo w schronisku był jak sparaliżowany, nie jadł, nie pił, nie miał tam szans na przeżycie. W Chatce otwierał sie bardzo powolutku, na początku co dyżur trzeba go było szukac po wszystkich kątach :mrgreen: Z czasem Ziutuś się do nas przekonał i okazał się byc strasznym miziakiem, a do tego uwielbia się bawic, zasuwa ta nasza bambaryła z prędkoscią światła :wink: Po pewnym czasie zaobserwowaliśmy u niego pewne problemy gastryczne m.in. powiększający się dziwny brzuszek. Oczywiście na początek panika, ze to może byc Fip, ale po wstępnych badaniach wykluczono taką diagnozę. Ziutka przeleczono na jakieś pierwotniaki i inne świństwa, ale okazało się, że to wcale nie zmieniło wyglądu jego brzuszka, który poprostu rósł w oczach. Ziutuś przeszedł całe serie bardzo kosztownych badań i na dzień dzisiejszy stanęło na tym, że kocurek ma tzw. megacolon, do tego niestety powiększone serducho. Ale to wszystko nic, on jest fantastyczny, my go kochamy i na pewno znajdzie się jeszcze jakiś domek, który też się w biedaczku zakocha.

ZIUTEK POJECHAŁ DO DOMKU STAŁEGO W STYCZNIU 2013R.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Pokaż kod dla forum