Kocia Chatka Sosnowiec

Koty do adopcji

język / language: polski | english

Znalazły Dom

Anabel - rezerwacja

Chcielibyśmy przedstawić Anabelkę, naszą słodką kudłatą księżniczkę. Trafiła do nas prosto z domu ponieważ starszy Pan nie był w stanie się nią już opiekować. Nie jest to jednak kotek od urodzenia trzymany w domu. Prawdopodobnie Anabelka wraz z innym kotkiem zostały znalezione przez Pana na ulicy. Zabrał je do siebie do domu i tam trzymał. Jednak czasem my ludzie staramy się na siłę i wbrew woli natury uszczęśliwić i udomowić wszystkie zwierzaki. Koledze Anabelki została zwrócona wolność, jednak ona nie mogła wrócić. Okazało się, że kicia ma białaczkę. W tym momencie zostały dwie opcje do wyboru: eutanazja lub walka o nowy dom. Oczywiście wybraliśmy drugą drogę. 

Kotka jest wprost piękna, można by ją opisać słowami piosenki:"ma włosy jak atrament złote oczy jak mój miś i płakała rano dziś." Futerko piękne i bujne, białe z "atramentowymi kroplami". Oczy piękne i duże, proszące o lepsze życie. Początki zawsze bywają trudne ale tutaj już nie ma co o tym wspominać. Kotka jest delikatna i wrażliwa ale bardzo chętna na kontakt z człowiekiem i wszelkie głaskanie i mizianie. Nie należy do tych osobników, które płaczą i dopominają się o swoje, nie potrafi dobrze się zareklamować. Spokojnie czeka w kącie ale jej radość z kontaktu z człowiekiem jest nie mniejsza niż pozostałych.

 Białaczka to ważna informacja ale nie wyrok skazujący. Na ten moment kotka nie ma objawów choroby. Może przeżyć jeszcze spokojnie kilka lat w dobrym zdrowiu, natomiast może też odejść po kilku miesiącach. Tego nie jesteśmy w stanie określić ale zwierzęta to nie rzeczy na które można otrzymać gwarancję. Jak każda żywa bezdomna istota czeka aż ktoś otworzy przed nią serce.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej. Osoba, która zdecyduje się przygarnąć kotkę jest zobowiązana do zabezpieczenia okien/balkonu (przed adopcją). 

Kotkę można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Anakin - rezerwacja

Na imię mu Anakin choć powinien nazywać się Puma. Jego śliczne futro świeci się z daleka, a piękne oczy z zaciekawieniem obserwują ludzi. Trafił do nas ze swoją mamusią Ami, która już znalazła swoje miejsce na ziemi.

Jak do tej pory ludzie go nie rozpieszczali, dlatego jest troszkę wstydzioszkiem. Nie lubi siedzieć na rękach, ale w nowym domu może się to zmienić. Jak już kogoś pozna i będzie miał swojego człowieka na wyłączność to pokocha go całym sercem. Już teraz jest tak, że na początku się wstydzi, a jak poznaje ciocie wolontariuszki to coraz bardziej się co do nich przekonuje. W pierwszej sekundzie się wstydzi, po czym jak człowiek go dotknie to zaczyna się relaksować, podnosi pupę w górę i łasi się prosząc o więcej.

Anakin to kot, który jak do tej pory dogadał się z każdym współlokatorem. Nawet koty, które nie lubią innych jego tolerują. Czyżby miał w sobie jakąś Moc :)

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej. 

Każdy kot ma przeprowadzaną profilaktykę oraz sterylizację/kastrację nie pobieramy opłaty ale abyśmy mogli funkcjonować i ratować kolejne stworzenia będziemy wdzięczni za każdą darowiznę składaną przy adopcji.

Kotka można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

Nie zawsze możemy odebrać telefon, w takim przypadku prosimy o krótką wiadomość a na pewno oddzwonimy :)

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Anitka

Anitka to dorosła kotka, która do tej pory wiodła spokojne życie we własnym domu. Niestety jej schorowani właściciele nie chcieli i nie byli już w stanie zajmować się nią i takim oto sposobem trafiła do Nas. Lepiej jej tu niż w schronisku czy na ulicy, ale dla domowego kota bezdomność jest wielkim szokiem. 

Kotka dochodzi do siebie, je, pije ale cóż z tego jak jest tak smutna iż najchętniej cały dzień leżałaby w koszyczku. Jest to delikatna koteczka, która lubi spokojne głaskanie i przebywanie z ludźmi. Od razu widać, iż jest to domowy kot, który jest bardzo spragniony kontaktu z ludźmi i tylko szuka okazji aby zostać pogłaskanym, otrzeć, przytulić się do człowieka. Szukamy dla niej raczej spokojnego domu. Z innymi kotami nie wchodzi w konflikty ani nie zawiera przyjaźni. Jeśli ktoś pokocha Anitkę ona na pewno odwdzięczy się tym samym, dając całą siebie.

Anitka ma alergię pokarmową, ale nie należy się bać. Na chwilę obecną kotka przebywa na diecie bez kurczaka i to jest wystarczające. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.Opłata  10 zł.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Anitka

Niespotykanej urody, siwa-pręgowana koteczka ma na imię Anitka. Trafiła do nas już w maju. Była wtedy w bardzo złym stanie, po długim i ciężkim leczeniu koteczka czuje się już dobrze. Jednak wszystkie, nawet te bolesne zabiegi znosiła z ogromną cierpliwością. Kilka miesięcy brania leków i długi pobyt w małej klatce spowodowały, że Anitka zamknęła się w sobie i bardzo posmutniała. Zrezygnowała…. Tępym wzrokiem wpatrywała się w okno, smutno wypatrując człowieka.


Obecnie kicia jest już zdrowa i przebywa w Kociej Chatce. Zaaklimatyzowała się tutaj bez problemu. Są jedynie dwie przeszkody: brak własnego miejsca na ziemi z ukochanym człowiekiem oraz inne koty. Anitka nie lubi towarzystwa innych kociaków, wywołuje to u niej sporą dawkę stresu.


Kotka bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Widać, że bardzo jej teraz brakuje głaskania, ciepła i miłości. Kotka jest z natury spokojna. Liczy się tylko człowiek. Oczywiście Anitka jest prawdziwym kotem, więc głaskanie i przytulanie musi być na jej warunkach i wtedy kiedy ona ma na to ochotę.

Kotka ma 5 lat, przed nią jeszcze całe życie. Podaruj dom Anitce, a zyskasz wiernego przyjaciela.
Jest odpchlona,odrobaczona,szczepiona, wysterylizowana. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Opłata  10 zł.

Anitkę można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Aprilia - PILNE

Niewidoma, głucha, bezzębna, trzynastoletnia Aprilia. Trafiła do naszego DT w maju 2019 roku z połamaną miednicą, po kastracji aborcyjnej. Niestety źle się u nas czuje. Boi się naszych rezydentów, ciężko znosi pobyt w małym mieszkaniu. Chętnie przesiaduje na balkonie. Na miejsce bytowania nie może wrócić, nie jest tam bezpiecznie.. Może ktoś da jej dom i pozwoli przeżyć w spokoju i bezpieczeństwie ostatnie lata życia? Najlepiej domu bez innych zwierząt lub z bardzo spokojnym kotem. Koniecznie z zabezpieczonym balkonem lub tarasem, szczytem marzeń byłaby woliera. Aprilia przebywa w Sosnowcu, ale weźmiemy pod uwagę każdą poważną ofertę zapewnienia jej domu. Kotka jest bardzo spokojna, nie szuka kontaktu z ludźmi, ale lubi głaskanie, zwłaszcza pod brodą. Załatwia się do kuwety, aczkolwiek w chwilach stresu zdarzają się jej wpadki. Ma swój ulubiony drapaczek, który oczywiście dostanie do nowego domu. Tylko... czy taki się znajdzie? (Testy Felv/FIV ujemne)

ARIA śliczna kocia zawadiaka

Koteczka została znaleziona gdzieś w krzakach i oddana do schroniska. Jedno oczko miała całkowicie pokryte jakimś bielmem. Oczko zostało zbadane, a weterynarz

stwierdził, że oczko jest sprawne i kotka widzi na to oczko normalnie. Poza tym kocia była zdrowa i bardzo domagała się uwagi i zabawy. Ze schroniska trafiła do Kociej

Chatki, gdzie w końcu mogła porządnie poszaleć z innymi maluchami.
Aria to słodka koteczka, która z uwagi na swoje oczko wygląda trochę zadziornie. Bardzo lubi się bawić i oczywiście, jak wszystkie nasze kociochatkowce, uwielbia jeść.

Bywa troszkę nieufna, ale łatwo można ją do siebie przekonać zabawą i smakołykami.
Aria potrzebuje kochającego domu, w którym będzie mogła w pełni przekonać się do człowieka. Będzie na pewno wspaniałym, oddanym i kochającym przyjacielem przez

całe swoje kocie życie.

Aria w grudniu 2012r. pojechała do nowego domku

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

ARIEL

5 mies koteczka która przyszła na świat u Kleo i tam też się wychowała.Znalazła domek

Arni i Alfa kolorowe rodzeństwo szuka domku

Arni i Alfa to kolorowe kociaki. Arni to biało-rudy kocurek. Alfa to ruda koteczka. Kociaki trafiły do nas latem z ich mamą Zytką Zytka też szuka domku jest już wysterylizowana. Trafiły do nas jako 5 tygodniowe kocięta razem z mamą na szczęście bo mama troskliwie się nimi zajmowała i je karmiła. Mama ich okociła się na jednym z sosnowieckich targowisk, opiekowała się swoimi dziećmi jak mogła, no ale cóż może jeden nieszczęśliwy kociak wśtód tylu nieprzyjaznych ludzi. Sama jak do nas trafiła była chora i potwornie wychudzona. Stan kociaków nie był dobry były masakrycznie zapchlone, miały świerzba i potworny koci katar. Na szczęście dzięki wielkiej opiece Jadzi i jej wielkiemu poświęceniu kociaki wróciły do zdrowia. Teraz to śliczne kociaki i nie ma śladu po ich tragicznych przejściach.

Jak młode kociaki lubią sie bawić, biegać szaleją - dobrze by było gdyby nie były same są przyzwyczajone do towarzystwa innych kotów.  

Kociaki szukają bardzo dobrych domków. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i oczywiście w niedalekiej przyszłości kastracja i sterylizacja kociaków.  

Kontakt w sprawie adopcji:

Jadzia 501 303 791

mail adopcje.nadzieja@gmail.com

 Kociaki już znalazły domek mieszkają w Sosnowcu

czytaj dalej (zdjęć: 9)»

Arni rudo-biały kociak szuka domku

Arni to około 6 miesięczny prześliczny biało-rudy kotek. Arni jest już wykastrowany, zaszczepiony na podstawowe choroby, i ma zrobiony test Felb i Fiv obydwa ujemne.

Arni jak to młody kociak lubi się bawić, biegać, mógłby być fajnym towaryszem dla innego kociaka. Jest wesoły choć w swoik krótkim życiu przeszedł już tak wiele nieszczęśliwych chwil.

Arni już od 25.01.2012r. w domku stałym.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Artek

Sonia, Artek i Sandra to rodzeństwo. Artek ma umaszczenie biało-czarne, a siostry to ciekawej urody szylkretki. Mają kilka miesięcy. Trafiły do nas jako maleńkie, chore kociaki. Gdyby nie dom tymczasowy mogłyby nie przeżyć. Dzięki wytrwałości i opiekuńczości naszej wolontariuszki, kotki przeżyły i mają się dobrze. Teraz do szczęścia brakuje im tylko wspaniałych domków. 

Kociaki są wesołe i bardzo ciekawskie. Chętnie bawią się wraz z innymi kotkami a także z człowiekiem. Lubią głaskanie oraz asystowanie przy sprzątaniu kociarni. Niemalże momentalnie przy kontakcie z człowiekiem "włączają traktory". Do nowego domu wniosą wiele radości, a za miłość odwdzięczą się tym samym ze zdwojoną siłą.

 Artek jako pierwszy z trójki rodzeństwa znalazł domek. Wydawało się, że jest to wielki szczęściarz. Nic bardziej mylnego, gdyż jego szczęście zakończyło się kilka tygodni później - dziecko nowych właścicieli dostało alergii na sierść kota. Takim oto sposobem wrócił do przytuliska. Przez pierwsze kilka dni nie poznaliśmy go kompletnie. Z wesołego kociaka jakiego wydawaliśmy do adopcji pozostał smutny, wystraszony koteczek. Na szczęście trauma nie była na tyle duża i Artek już wróciła do normalnego zachowania. Co nie zmienia faktu iż w swoim krótkim życiu już drugi raz został bezdomny!

Osoba, która zdecyduje się adoptować kota jest obowiązana wykonać na własny koszt zabieg kastracji po osiągnięciu przez zwierzę dojrzałości płciowej.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.Opłata schroniskowa 10 zł.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

ARUŚ

Aruś to biało-czarny kocurek. Do schroniska trafił dnia 24.07.2014. Jego wiek oceniono na 2 lata. Był bardzo wystraszony. Kompletnie nie radził sobie w nowym środowisku. Na domiar złego ciężko zachorował. Aruś w związku z tym trafił  do  szpitalika  w Tychach u dr Szymańskiego. Przeszedł liczne badania i przeszedł leczenie.  Pan Doktor stwierdził, że Aruś już spokojnie może opuścić szpitalik, na szczęście prosto ze szpitalika trafił do DT do Ani.   To sympatyczny i kontaktowy kot. Dużo w życiu przeżył dlatego szukamy dla niego odpowiedzialnych właścicieli, którzy zapewnią mu bezpieczeństwo. Aruś odwdzięczy się wieczornym mruczeniem, ciepłem i miłością. Aruś zostanie wydany do adopcji po szczepieniu i po kastracji. Ponieważ dotychczasowy stan zdrowia nie pozwalał na szczepienie ani na kastrację Kocurka.

Kocur jest odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, posiada elektroniczny mikroczip oraz aktualną książeczkę zdrowia. Test na białaczkę ujemny (-)

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią, posiadać przy sobie dokument ze zdjęciem oraz transporter do przewozu zwierzęcia.

Kontakt w sprawie adopcji: 0 502 634 457

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Aruś biało-czarny wesoły maluszek szuka domku

Aruś to mały biało-czarny wesoły kocurek. Ma około 16 tygodni. Niestety został oddany do schroniska, potem trafił do Kociej Chatki, a teraz przebywa w domku tymczasowym.

Jak taki maluch biega, bawi się gania ze swoimi kocimi towarzyszkami. Apetycik ma super.

Aruś szuka domku. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

ARUŚ 02.07.12R. pojechał do domku

Asia

Marunia i Asia to dwie słodkie kotki z jednego domu. Trafiły do nas, ponieważ ich właścicielka nie mogła się już nimi opiekować. Mają około 10 lat, ale wcale tego po nich nie widać!

Asia porusza się troszkę inaczej niż reszta kotów. Jednak ona sama chyba tego nie zauważa. Nic jej nie dolega, więc albo taka się urodziła, albo kiedyś przeszła jakąś chorobę i to są jej powikłania. Ta „dolegliwość” nie przeszkadza jej w normlanym funkcjonowaniu, a jak się na nią patrzy to aż mięknie serce.

Obie kotki są cudowne. Marunia jest spokojniejsza i lekko wycofana przez pierwsze 5 minut, ale tak naprawdę to wielki pieszczoch, który kocha ludzi. Asia jest bardziej rozbrykana i już od pierwszych sekund asystuje przy człowieku, ociera się i prosi o uwagę.

Kotki bardzo zasługują na kochające domy. Obie mają białaczkę, na ten moment bez objawów. Przy dobrych warunkach mogą dożyć sędziwych lat bez problemów.

Trafiły do nas razem ze swoim „bratem”, który już od jakiegoś czasu cieszy się swoim domem. Teraz kolej na dziewczyny… Mogą iść do domu, ale i osobno.


Po lewej Marunia po prawej Asia.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.

Każdy kot ma przeprowadzaną profilaktykę oraz sterylizację/kastrację nie pobieramy opłaty ale abyśmy mogli funkcjonować i ratować kolejne stworzenia będziemy wdzięczni za każdą darowiznę składaną przy adopcji.

Kotki można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

Nie zawsze możemy odebrać telefon, w takim przypadku prosimy o krótką wiadomość a na pewno oddzwonimy :)


czytaj dalej (zdjęć: 6)»

Astra

 

Była kolejna, bardzo mroźna noc tej zimy. Astra nie miała już siły ani szukać jedzenia, ani jakiegoś kąta do przetrwania. Nie miała już siły starać się żyć. Pewnie nie zobaczyłaby już kolejnego dnia, gdyby nie serdeczne ręce, które podniosły prawie zamarzniętą kotkę. Ogrzewanie, leczenie, sterylizacja, dom tymczasowy.
Astra powoli wracała do zdrowia i sił. Początkowo nie ufała ani ludziom, ani innym kotom. Zaufanie odbudowywało się powoli. Teraz opiekuje się małą koteczką, a do ludzi się tuli i upomina o pieszczotę.
Astra ma 2,5-3 lata.
Jest zdrowa, pięknie wygląda.
NIE jest ruda, ale ma ciekawie zestawione kolory.
NIE jest rasowa, ale teraz już bardzo chce żyć i zrobi wszystko, aby prezentować wiele ras w jednym.

Szukamy dla niej cichej przystani na całej jej kocie życie

Kontakt w sparwie adopcji:696 915 355

adopcja próbna 27.08.2010

Pokaż kod dla forum